iPad Mini: co mi sie w nim nie podoba

Obejrzałem transmisję z prezentacji nowych produktów Apple.

Nowe modele komputerów, napędy optyczne do lamusa, wszystko cienkie jak żyletka. Fajnie.

Nowy model iPada – w pół roku po poprzednim. Jeszcze szybszy, z LTE i nowym złączem. Też fajnie.

No i clou programu – iPad Mini. Przekątna ekranu 7,9 cala. A przecież Steve Jobs mówił, że tablet musi mieć swoją wielkość żeby dało się wyświetlić klawiaturę ekranową która będzie wygodna w użyciu, że przeglądanie stron WWW wymaga sensownej przekątnej…

Czy dlatego mam zastrzeżenia do nowego produktu? NIE! Nie o to chodzi.

Apple zaprezentował trzeci rozmiar urządzenia – po telefonie, który można trzymać i obsługiwać jedną ręką i po tablecie, który trzeba na czymś oprzeć lub położyć i obsługuje się go dwiema rękami.

iPada mini trzyma się jedną ręką a obsługuje drugą. Czyli można go swobodnie używać stojąc lub nawet idąc – co w przypadku „dużego” tabletu jest niewygodne.

I tu dochodzimy do sedna – taki sposób obsługi różni się od dwuręcznego pisania na dużym iPadzie. Dlaczego więc nie wprowadzono nowej klawiatury ekranowej? Nowych widgetów? Choć trochę nie zmieniono aplikacji? Po prostu pomniejszono ekran iPada 2.

Nie twierdzę że iPad Mini nie będzie się dobrze sprzedawał, albo że jest do niczego. Zabrakło mi tego perfekcjonizmu, tej obsesyjnej dbałości o szczegóły za które miliony użytkownicy tak pokochali Apple.

A raczej – dbałości o szczegóły w zakresie software, bo hardware jest bez zarzutu. Znam jedną firmę, która do perfekcyjnego sprzętu dodaje kiepskie oprogramowanie – nazywa się Samsung.

Szkoda, że tak to wygląda.

Osobom nieprzekonanym że Rozmiar Ma Znaczenie polecam obejrzenie reklamy iPada Mini.

Reklama prezentuje klawiaturę fortepianu na dużym iPadzie i na iPadzie Mini. No i właśnie – każdy, kto grał na jakimkolwiek instrumencie klawiszowym zgodzi się, że klawisze MUSZĄ mieć standardowy rozmiar.

Bez tego pozostaje pogrywanie jednym palcem…  

 

3 myśli na temat “iPad Mini: co mi sie w nim nie podoba

  1. Update:Apple zwolnił szefów działu iOS. Sprawa ma związek z kiepskim działaniem Apple Maps.Czyli szefowie Apple mieli podobne odczucie do mojego: software nie nadąża za hardware.

  2. Wynikiem braków w oprogramowaniu jest konflikt z google.
    Pozatym Apple chce całkowicie odciąć się od konkurencji i faktem tym stać się może produkcja procesorów „na własną rękę” do komputerów apple. Nie popieram takiego działania.
    Uważam, że kompilacja sprzętu od samsunga i oprogramowania od google doskonale się sprawdza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *