Palm Pre – nareszcie

Jestem już zmęczony urządzeniami, które starają się podrabiać iPhone oraz tymi które starają się pokazać, że NIE podrabiają iPhone a dwudotykowy interfejs i ekran zajmujący prawie cały przód z wyjątkiem okrągłego guzika na dole to przypadek.

iPhone – killery, iPhone – klony, anty-iPhony…

Nareszcie pojawił się powiew nowości. Telefon oferujący coś nowego, intelektualnie niezależny od Apple.

Tym telefonem jest Palm Pre.
  

Najpierw kilka słów historii, bo Palmy były w Polsce zawsze czymś egzotycznym, trochę jak komputery Macintosh.

Firma Palm Computing została stworzona przez garstkę zapaleńców, którzy wierzyli, że elektroniczny notes może być bardziej PRAKTYCZNY niż papierowy.

Stworzona rodzina urządzeń Palm Pilot dowiodła, że mieli rację.

  

Amerykanie oszaleli na punkcie Palmów, analitycy wieszczyli całej branży (bo pojawili się naśladowcy) świetlaną przyszłość.

Narodził się Palm PC. Jego zaletami była prostota, niezawodność i znakomicie działająca synchronizacja PC za pośrednictwem kabelka i programu PalmSync.

Microsoft całkowicie zmienił swój system operacyjny Windows CE tak, aby przypominał Palma. Zmieniono nawet nazwę systemu – na PocketPC i aplikacji służącej do synchronizacji – na ActiveSync. Nawet ikona tej aplikacji stała się okrągła…

Palm Computing został przejęty przez komputerowego giganta – firmę 3COM.

I wtedy stało się coś dziwnego – twórcy urządzenia odeszli z firmy, twierdząc że palmtopy nie mają przyszłości – przyszłość należy do Komunikatorów, to jest urządzeń będących połączeniem palmtopa, telefonu komórkowego i przeglądarki Internetu.

Świat zignorował ten fakt, oraz powstanie firmy Handspring, która zaczęła tworzyć urządzenia pod nazwą Treo.

  

Czas pokazał, że Jeff Hawkins nie mylił się. Rozpowszechnienie się telefonów komórkowych spowodowało, że posiadanie notesu z numerami oraz kalendarza spotkań stało się niepotrzebne.

Firma 3COM kupiła firmę Handspring, płacąc po raz drugi za to, co mogła mieć za darmo…

Potem nie było tak różowo. Konkurencja producentów smartfonów, zwłaszcza Nokii oraz Windows CE (które zdążyło zmienić nazwę na Windows Mobile) spowodowała, że Handspringi nie sprzedawały się zbyt dobrze.

I wówczas, gdy branża zwątpiła w Palm Computing, firma przedstawiła swój nowy System Operacyjny, Palm Web OS oraz nowy telefon, Palm Pre.

Oczywiście urządzenie posiada wszystkie „standardowe” funkcje: aparat, dotykowy ekran, GPS, WiFi, akcelerometr.

Ale kilka funkcji wykracza daleko poza standard:

  • GUI aplikacji jest pisane w HTML/Javascript. Czyli telefon jest zasadniczo zasobnikiem Widżetów.
  • Mimo to interejs użytkownika jest szybki, stabilny i efektywny.
  • Ładowarka jest bezprzewodowa – oparta o tzw powermatę.
  • Telefon jest zintegrowany z Internetem do bólu – wyszukiwanie kontaktu przeszukuje nie tylko lokalną książkę adresową, ale również Facebooka; funkcja SMS/MMS i komunikator internetowy jest całkowicie zintegrowana.
  • Przeglądarka internetowa jest oparta o Webkit (jak w iPhone), ale bez problemu obsługuje Flash-a.
  • Telefon ma wysuwaną klawiaturę QWERTY
  • Poniżej ekranu znajduje się mały trackball (jak w Blackberry), ale to nie wszystko – pole dotykowe wokół trackballa reaguje na gesty. Np żeby przesuwać się po stronie nie trzeba maziać palcem po ekranie. To pole dotykowe trochę kojarzy mi się z polem dotykowym starego Palm Pilota…

Poniżej film pokazujący jak to działa.

  

Nareszcie godny przeciwnik dla iPhone, no i, jak powiedział przedstawiciel producenta „Palm is back!”.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *